Żylaki na nogach

Żylaki na nogach to nie tylko defekt urodowy. To jeden z objawów przewlekłej niewydolności żył. Nieleczony może doprowadzić do bardzo poważnych zmian, jakimi są owrzodzenia, zakrzepica. A takich schorzeń lepiej sobie zaoszczędzić! Tym bardziej, że istnieje dziś wiele sposobów, aby szybko i nieinwazyjnie usunąć żylaki kończyn dolnych. I to w dodatku tylko na jednej wizycie.

Jak powstają żylaki?

Żylaki nóg są objawem przewlekłej choroby żył. Pojawiają się w wyniku zaburzeń krążenia, co  w wielu przypadkach jest przypadłością genetyczną. Skłonność do pajączków i żylaków można odziedziczyć bezpośrednio po rodzicach lub po dziadkach. Jeśli babcia zmagała się z żylakami kończyn dolnych, zwłaszcza jej wnuczki powinny zachować czujność i już we wczesnej młodości zastanowić się, jak zapobiegać żylakom. 

Dlaczego akurat wnuczki? Ponieważ w grupie ryzyka przeważają kobiety. To skutek działania estrogenów – żeńskich hormonów płciowych. Pod ich wpływem naczynia włosowate łatwiej się rozciągają. A rozszerzone naczynia to jeden z etapów powstawania żylaków. Wszystko zaczyna się od zaburzeń krążenia. Jeśli organizm funkcjonuje prawidłowo, wówczas krew płynie w jednym kierunku, w kierunku serca. Jeśli natomiast pojawiają się pewne niekorzystne czynniki – ciąża, terapia hormonalna, siedzący lub stojący tryb pracy – wówczas dochodzi do uszkodzenia zastawek torujących kierunek krwiobiegu. Krew zaczyna się cofać i cofa się jak najdalej może, a więc do kończyn dolnych. To dlatego zwykle jeszcze przed pajączkami i żylakami nóg, pojawia się obrzęk i uczucie ciężkości. Nagromadzona w naczyniach krew rozszerza naczynia do tego stopnia, że na skórze stają się widoczne grube, niebieskie linie – to żylaki w całej okazałości. 

Początki żylaków, czy to na pewno “nic takiego”?

Żylaki na nogach najczęściej pojawiają się około 40. roku życia. Jednak pierwsze objawy choroby żył mogą być zauważalne znacznie wcześniej. To wspomniana już ciężkość nóg, obrzęk, swędzenie, nocne drętwienie, pajączki (teleangiektazje). Dla większości osób to nic takiego, efekt zmęczenia, całego dnia na nogach lub przy biurku. W natłoku obowiązków nie ma czasu na samoobserwację, nie wspominając już o badaniach kontrolnych czy dodatkowej aktywności fizycznej.

Jednak warto o nie zadbać! Jeśli bagatelizuje się te niewinne dolegliwości – uczucie ciężkości, obrzęk, pajączki – łatwo można spowodować powstanie żylaków na nogach, a w dalszej kolejności nawet zakrzepicę żylną czy owrzodzenia. To bardzo poważne i trudne w leczeniu przypadłości. Przy owrzodzeniach pojawia się ból i ogromny dyskomfort związany z uszkodzeniem skóry, a do tego wzrasta możliwość zakażenia. Przy zakrzepicy, która może przebiegać bezobjawowo, istnieje spore ryzyko zatoru – cichego zabójcy, który rokrocznie jest przyczyną śmierci wielu tysięcy Polaków! 

Prof. nadzw. UJK, dr hab. Maciej Kielar chirurg naczyniowy z Kliniki Melitus o żylakach kończyn dolnych:  to poważny problem zdrowotny. Niestety najczęściej jest lekceważony, traktowany wyłącznie, jako defekt kosmetyczny, przez co niewiele osób decyduje się na leczenie. To błąd, który może słono kosztować. Zakrzepicy żył głębokich czy też zapalenia żył powierzchniowych nie da się pokonać tak łatwo, jak żylaków. To objaw choroby, która przecież w sprzyjających okolicznościach będzie się rozwijać. Deprecjonowanie jej znaczenia jest nieodpowiedzialne.

Jak leczyć żylaki?

Dzięki zaawansowanej technologii i wiedzy medycznej usuwanie żylaków jest dziś relatywnie proste. W wielu zabiegów flebologicznych zamiast skalpela wykorzystuje się nowoczesne urządzenia laserowe. Oprócz nich wśród najczęściej polecanych metod jest skleroterapia żylaków, czyli obliteracja farmakologiczna. Leczenie poszerzonych naczynek i żylaków na nogach polega tu na wstrzyknięciu roztworu leczniczego do światła poszerzonych naczyń krwionośnych. To wywołuje stan zapalny, w efekcie którego ściany naczyń ściągają się, a następnie zamykają, przestając być problemem zarówno estetycznym, jak i zdrowotnym. Skleroterapia to zabieg lunchowy, trwa 20-30 minut i nie jest nieprzyjemny. W jego trakcie może pojawić się pewnego rodzaju dyskomfort, ale o bólu nie ma mowy. Efekty są widoczne od razu po zabiegu, choć zdarza się, że procedurę należy powtarzać. Plan leczenia żylaków jest opracowywany indywidualnie, na podstawie takich istotnych czynników, jak wiek pacjenta i stopień zaawansowania zmian chorobowych. Skleroterapia żylaków jest bardzo skuteczna i co ważne małoinwazyjna. Niestety nie jest to zabieg dla każdego. 

Gdy dochodzi do niewydolności pnia żył, wówczas stosuje się inne metody, na przykład obliterację wewnątrzżylną EVLT, opartą na falach radiowych. Ta metoda usuwania żylaków polega na wprowadzeniu do żyły specjalnego aplikatora, który emituje fale radiowe o wysokiej częstotliwości. Pod wpływem ich działania dochodzi do zjawiska termokoagulacji – rozszerzone naczynie zostaje podgrzane, w wyniku czego obkurcza się, a następnie włóknieje, znikając bez śladu. Usuwanie żylaków metodą EVLT wymaga większej ingerencji niż skleroterapia, ale przeprowadza się je w znieczuleniu miejscowym, co redukuje nieprzyjemne odczucia. Ważne jest, że już jeden zabieg pozwala całkowicie i trwale usunąć żylaki kończyn dolnych. Cała procedura jest krótkotrwała i na tyle małoinwazyjna, że ogranicza wszelkie skutki uboczne oraz konieczność noszenia opasek czy bandaży uciskowych. Poza tym usuwanie żylaków metodą EVLT wykonuje się w dowolnym momencie w ciągu roku.

Nowoczesne metody leczenia żylaków mają wiele zalet, dlatego tak dziwi niewielka wciąż liczba pacjentów zgłaszających się na leczenie zachowawcze – już przy pierwszych objawach tej choroby. Wiele osób zamiast szeregu zalet dostrzega wyłącznie jedną wadę, czyli to, że po leczeniu żylaki i tak powrócą. No cóż! Żylaki kończyn dolnych to przypadłość dziedziczna, o którą zresztą w dzisiejszych realiach nietrudno. Nowe żylaki na nogach mogą się pojawić lub nie. Niezależnie jednak od tego, te które doskwierają obecnie bez wątpienia należy usunąć. I to u doświadczonego lekarza, który spojrzy na problem holistycznie, a nie tylko objawowo. Dobry specjalista chirurgii naczyniowej proponuje rozwiązania kompleksowe, potrafi oszacować proces rozwoju choroby i zaproponować odpowiednie leczenie – zachowawcze i/lub objawowe. Tylko tak można ustrzec się ciężkiej choroby i przy okazji raz na zawsze pozbyć się oszpecających nogi żylaków.

Prof. nadzw. UJK dr. hab. Maciej Kielar o leczeniu żylaków: usuwanie żylaków to konieczność, ponieważ tylko w taki sposób pozwala zahamować rozwój choroby. Żylaki można ukryć pod ubraniem, przypudrować, zamaskować, ale to nie sprawi, że znikną. Zamiast tego będą narastać wraz z kumulującą się w kończynach krwią. Niewielki żylak po pewnym czasie może stać się wielki, przybrać postać owrzodzenia. Może też dojść do zapalenia pnia żyły lub innych groźnych powikłań. Z pewnością należy temu przeciwdziałać, a im wcześniej, tym lepiej.

Jak zapobiegać żylakom?

Najlepszym sposobem na to, jak zapobiegać żylakom jest ich poważne traktowanie. Diagnostyka-leczenie-profilaktyka to absolutne minimum! Przed pojawieniem się żylaków, tak samo, jak po ich usunięciu bardzo ważne jest działanie profilaktyczne. Kluczowe miejsce zajmuje tu aktywność fizyczna – spacer, jazda na rowerze, pływanie. Duże znaczenie mają także proste codzienne czynności – częsta zmiana pozycji w pracy (zwłaszcza stojącej i siedzącej), mała gimnastyka, a więc wspinanie się na palce, stawanie na rękach, dreptanie, poruszanie stopami i wykonywanie wszystkiego, co może poprawić krążenie. Dobrze jest odpoczywać z nogami ułożonymi na poduszce, tak by znajdowały się powyżej linii serca. Do flebologa z objawami zwiastującymi żylaki – a więc ciężkością nóg i pajączkami – warto, aby zgłosili się ci, którzy dużo czasu spędzają w drodze, za kółkiem, ale również na pokładzie samolotu długodystansowego. Lekarz podpowie co zrobić, by ustrzec się zakrzepicy żylnej, a w konsekwencji także zatoru płuc, którego wystąpienie może zakończyć się śmiercią. Osoby z grupy ryzyka chorób żylnych powinny zwracać szczególną uwagę na tryb życia. Brak nałogów, zdrowa dieta, regularna aktywność fizyczna mogą uchronić przed niewydolnością układu żylnego, a więc przed żylakami kończyn dolnych i związanym z nimi sporym przecież dyskomfortem!

Materiał powstał przy współpracy z Kliniką Melitus w Warszawie, wykonującą zabiegi flebologiczne. Więcej informacji na stronie: https://klinikamelitus.pl/flebologia/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here